Toruńska Agenda Kulturalna

4 grudnia 2017, 09:10, Toruńska Agenda Kulturalna

Wywiad z Rūtą Jakutytė - autorką wystawy "Alone Together in Toruń"

O spontaniczności, wyrażaniu siebie w procesie twórczym, o tym, że Polacy są bardziej patriotyczni od Litwinów i przede wszystkim o swoim pobycie w Toruniu opowiada, w rozmowie z Toruńską Agendą Kulturalną, Rūta Jakutytė – wolontariuszka programu EVS, a także Toruńskiej Agendy Kulturalnej.

Toruńska Agenda Kulturalna: Jakie było Twoje pierwsze wrażenie dotyczące Torunia?

Rūta Jakutytė: Przybyłam do Polski prosto z Luksemburga, więc Toruń wydawał mi się o wiele prostszym, mniej pretensjonalnym miastem i bardzo je lubię.

Czy Twoje postrzeganie Torunia zmieniło się po kilku miesiącach pobytu?

Tak, odnalazłam mnóstwo ciekawych miejsc, do których można wyjść, życie kulturalne jest tutaj całkiem aktywne oraz jest wiele nieszablonowych osób.

A co sądzisz o Polsce? Czy widzisz różnice pomiędzy Polską, a Litwą?

Podczas pobytu tutaj odkryłam, że Polska jest o wiele bardziej bogatsza pod względem architektonicznym i ma bardzo wiele do zaoferowania oraz że jest strasznie duża! Nasz kraj jest mały w porównaniu do Polski. Dostrzegam, że Polska jest całkiem patriotyczna, dużo bardziej niż Litwa. To dobrze, czy też źle? Nie potrafię rozstrzygnąć.

Bo to bardzo trudny temat. A język polski? Czy jest dla Ciebie trudny?

Proszę, nie zadawaj mi tego pytania… Ale nie jest to dla mnie nowością – nasz język jest znacznie trudniejszy niż język polski.

Wróćmy ponownie do tematu Torunia. Czy masz może jakieś swoje ulubione miejsca w mieście?

Bardzo lubię Centrum Sztuki Współczesnej - jako muzeum oraz jako kawiarnię. Aby coś zjeść, uwielbiam chodzić do Karotki. Bardzo cenię w Toruniu miejsca alternatywne, takie jak Koniec Świata., Pilon, Zezowate Szczęście, Czarny Tulipan oraz wiele innych. To dziwne, ponieważ miasto wydaje się takie małe!

 Alone-Together-in-Toruń.jpg

Jesteś wolontariuszką Toruńskiej Agendy Kulturalnej. Czy organizacja wydarzeń kulturalnych jest dla Ciebie czymś nowym i ekscytującym, czy też jest to dla Ciebie chleb powszedni?

Bardzo lubię komunikować się z zagranicznymi artystami. To wyjątkowa możliwość, aby zapytać o ich prace, poznać ich oraz zainspirować się. Ale szczerze mówiąc, podobają mi się wszystkie zadania, które zostały mi powierzone, bardzo się cieszę, kiedy mogę być przydatna!

Jaka jest najtrudniejsza rzecz do nauczenia się lub do zrobienia w tego typu pracy?

Cóż, nieznajomość języka jest prawdopodobnie największą przeszkodą. Naprawdę chcę łączyć się z innymi ludźmi, aby pomóc jak najwięcej, ale czasami bariera językowa "wyrzuca mnie z gry", że tak powiem.

Przyjechałaś do Polski dzięki European Voluntary Service. Jak to się stało, że wpadłaś na ten temat?

Chciałam przystąpić do EVS, ponieważ wiedziałam, że to moja ostatnia przygoda, zanim się ustatkuję i dostałam akurat list od jednej z organizacji na Litwie, z którą nieustannie utrzymuję kontakt. Ponieważ projekt był związany z kulturą, nie wahałam się zbyt długo.

A nie byłaś wystraszona, kiedy przystępowałaś do swojego pierwszego europejskiego programu? Jakie są Twoje pierwsze doświadczenia z wyjazdów zagranicznych?

Trochę tak, miałam dziewiętnaście lat i pojechałam do Belgii bez dobrej znajomości języka francuskiego. Jednakże, to pomogło mi w nauce i późniejszym studiowaniu romanistyki jako mojego późniejszego dyplomu magistra.

Pomówmy trochę o twoich pracach. Twierdzisz, że rysowanie jest w pewnym sensie sposobem wyrażenia Twoich odczuć w innych krajach. Czy tam towarzyszyły Ci inne odczucia?

Nie jestem pewna, czy widzę dużą różnicę, ponieważ to zależy od nastroju, a wszystkie projekty za granicą obejmują pewne emocje, mroczne momenty, trochę alienacji. Możliwe, że tutaj, w Toruniu, moje rysunki są trochę mniej pozytywne, ponieważ to pierwszy raz, kiedy mieszkam w kraju i nie znam jego języka – to wywołuje pewną frustrację, przynajmniej na początku.

A jak to się stało, że zaczęłaś rysować? Jakie było Twoje pierwsze dzieło, z którego byłaś naprawdę dumna?

Uff, to było dawno temu... Myślę, że jestem nieśmiała i jest to najlepszy sposób na wyrażenie siebie – samotnie, nie pokazując komukolwiek tego, co robię, dopóki nie skończę rysunku. Co do bycia dumną - szczerze mówiąc, nigdy nie jestem za bardzo dumna z tego, co robię, jestem po prostu amatorem!

Jak na amatora nie tylko rysujesz, ale również malujesz. Z której techniki zazwyczaj korzystasz?

Cóż, lubię być spontaniczna, liczy się więc to jako technika?

Oczywiście! Kiedy opowiadasz o swoim procesie twórczym, mówisz że lubisz rozpoczynać malować, nie wiedząc jaki ma być wynik końcowy Twojej pracy. Czy masz jakiekolwiek prace, które zostały dokładnie zaplanowane?

Nawet jeśli mam jakiś wstępny zamysł, ostatecznie okazuje się całkiem inny, dlatego akt tworzenia jest tak pasjonujący – właściwie możesz nie mieć ścisłych reguł i pozwolić sobie na eksperymentowanie. Na kawałku papieru jesteś szefem.

A jakie są Twoje artystyczne inspiracje? Czy masz swoich ulubionych artystów?

Bardzo lubię odwiedzać muzea i galerie sztuki, lubię podpatrywać, jakich technik używają artyści. Moimi ulubionymi artystami są najpewniej Henri Matisse, Edvard Munch i Amedeo Modigliani. Pierwszy z nich dzięki kolorom, drugi za tajemniczość, a trzeci z nich dla duchowości.

Na końcu chciałbym porozmawiać o Twojej wystawie. Jak doszło do tego, że zaprezentujesz swoją własną wystawę?

Zastanawiałam się, w jaki sposób mogę wnieść wkład do agencji, jaki rodzaj projektu mogę zorganizować i zdałam sobie sprawę, że wystawa najlepiej pasuje do profilu instytucji oraz jednocześnie mówi trochę o moich doświadczeniach.

Wystawa składać się będzie z kilkudziesięciu rysunków oraz obrazów. Wszystkie wykonałaś podczas pobytu w Toruniu?

Większość z nich powstała w Toruniu, ale są też takie, które zrobiłam w Luksemburgu oraz Paryżu. Są łatwe do odróżnienia, ponieważ te drugie są wykonane z kolorowego papieru - teraz bardziej interesują mnie linie, użycie mniejszej ilości kolorów.

Czy któryś z rysunków ma dla Ciebie szczególne znaczenie?

Myślę, że cenię je jako całość, razem mają większy sens i pokazują całą paletę moich emocji. Podoba mi się, gdy patrzę na te prace, pamiętam jak i kiedy je narysowałam i to sprawia, że czuję ciepło w moim sercu, ponieważ bardzo podobał mi się mój pobyt w Toruniu.

 

Rūta Jakutytė (ur. 1992) – dziennikarka, tłumaczka oraz artystka amator pochodząca z Wilna na Litwie. Chociaż wybrała bardziej poważne kierunki studiów (niższy stopień naukowy uzyskała na kierunku Dziennikarstwo, natomiast tytuł magistra na kierunku Tłumaczenia), Ruta nigdy nie porzuciła rysowania, malowania oraz marzeń o poznawaniu innych krajów. Podczas lat studenckich przystąpiła do programów wymiany w Belgii oraz Republice Czeskiej. Po uzyskaniu tytułu magistra porzuciła pracę jako tłumacz i ukończyła staż w Ambasadzie Litwy we Francji, a zaraz po tym – inny staż w Generalnej Dyrekcji ds. Tłumaczeń Komisji Europejskiej. Obecnie Ruta jest wolontariuszką programu EVS w Toruńskiej Agendzie Kulturalnej, która umożliwia jej poznanie Torunia poprzez wydarzenia kulturalne oraz zorganizowanie jej pierwszej wystawy.

 

Toruńska Agenda Kulturalna
ul. Pod Krzywą Wieżą 1, 87-100 Toruń
tel. +48 56 621 03 33 ⋅ faks +48 56 651 02 37
http://www.tak.torun.pl/